Bitcoin, Litecoin czy Ethereum?

Wykres

Być może wpis o spekulacjach cenowych nie najlepiej pasuje do bloga poświęconego Lightning Network, ale kto właścicielowi bloga zabroni ;). Zupełnie inaczej patrzy na rynek ktoś, kto zna i rozumie tą technologię od kogoś, kto jej nie zna lub uważa ją za nieprzyszłościową. Jako osoba techniczna, staram się opisywać na blogu zagadnienia techniczne związane z LN, no ale tym razem zrobię wyjątek i proszą o luźne potraktowanie tych jakby nie było bardzo subiektywnych opinii.

Wygląda na to, że rajd cenowy jak i szaleństwa związane z ICO się skończyły. O dziwo, nie nastąpiło jakieś porządne tupnięcie. Można nawet powiedzieć, że rynek jest niesamowicie spokojny. Ludzie chyba nauczyli się już, że najlepsze są inwestycje długoterminowe. Łatwiej przewidzieć wieloletni trend niż chwilowe wahania napędzane strachem lub nadzieją. Zamierzam opisać moją absolutnie subiektywną opinię o obecnej sytuacji. Nie jestem oczywiście żadnym licencjonowanym doradcą. Ba, nawet nielicencjonowanym doradcą też nie jestem. To nie jest porada inwestycyjna. To w ogóle nie jest porada. To tylko moje osobiste spostrzeżenia i wnioski.

Fundamenty
Pamiętajmy, że chcąc zarobić na spekulacji musimy być w stanie przewidzieć przyszłość lepiej niż inni. W takiej sytuacji szukamy różnicy między tym jak my wyceniamy wartość danego dobra, a jak wyceniają je inni. Musimy też uznać, że inni się mylą. Przykładowo, uważam że większość ludzi myli się co do kryptowalut. Ludzie bagatelizują ich znaczenie. Jeśli to prawda, to oznacza, że kryptowaluty są niedocenione, czyli że ich wartość wzrośnie. Kolejną kwestią jest, na jakiej podstawie mieli byśmy uznać, że wiemy lepiej od innych jaka przyszłość czeka choćby rynek kryptowalut. Jeśli nie chcemy po prostu liczyć na szczęście, musimy posiadać po prostu większą wiedzę. Zakładam, że osoby czytające ten wpis wiedzą więcej o krytpowalutach niż przeciętny Kowalski. Warto wiedzieć też więcej ogólnie o rynkach, inwestowaniu itp. Jeśli mamy większą wiedzę, to już jest dobry początek. Nie będę więc starał się porównywać inwestycji w krytpo z innymi typu nieruchomości, czy akcje. Osobiście wierzę, że kryptowaluty czeka wielka przyszłość zaś bardziej zajmuje mnie kwestia tego, które konkretnie kryptowaluty będą wiodły prym.

Im większa wiedza tym większa szansa że podejmiemy dobra decyzję. To co wiemy, wpływa na to w jakich technologiach pokładamy nadzieję. Jedna osoba może liczyć na NEM, którego blockchain może ponoć obsłużyć tysiące transakcji na sekundę, ktoś inny może liczyć na Dash’a i technologię masternodów. Liczy się więc wiedza, a na jej podstawie wiara w taką czy inną technologię. Technologia zaś przekłada się na to, w której walucie widzimy przyszłość. Ja osobiście jestem zdecydowanym miłośnikiem technologi Lightning Network i dlatego patrzę na waluty pod tym kątem.

Zastrzegam jedno – jeśli piszę o wzroście/spadku ceny to mam na myśli o cenie w stosunku do innych kryptowalut, a nie w stosunku do walut fiat. Nie jestem w stanie kompletnie przewidzieć krótkoterminowych zmian całego rynku. Nie wiem, czy to dużo czy mało, że na dzień obecny rynek ten jest wart nieco ponad 100 mld dolarów. Łatwiej raczej porównywać kryptowaluty między sobą.

Bitcoin
Zacznę od analizy Bitcoina. Z jednej strony zdecydowanie najbardziej rozpoznawalnej na świecie, z drugiej borykającej się z problemami natury techniczno-politycznej. W audycji radia Kontestacja, której miałem zaszczyt być gościem w styczniu udało mi się przewidzieć osłabienie się Bitcoina na tle innych kryptowalut. Było to w momencie, w której każdy nazywał Bitcoina “królem”, a kapitalizacja Bitcoina stanowiła 85% wszystkich krypto. Dzisiaj jest to poniżej 50%. Minęło ponad pół roku i Bitcoin cały czas nie rozwiązał problemu skalowalności. Segwit nie został przegłosowany. Bitcoin był już na krawędzi utraty dominacji nad Eth i wówczas stała się rzecz ciekawa. Kopalnie zaczęły sygnalizować Segwit2X na poziomie 80%. Tutaj już zapala się czerwona lampka i warto się nad tym zastanowić. Pamiętajmy, że kopalni nie ma wiele, ich właściciele znają się i spotykają. Są w stanie dogadać się, więc jaki jest sens sygnalizować coś, czego i tak nie ma (Segwit2X nie ma jeszcze kodu)? Moim zdaniem ta sygnalizacja była na pokaz zrobiona po to tylko, żeby uratować kurs Bitcoina przed ustąpieniem miejsca walucie Eth. Kiedyś uważałem, i nadal to podtrzymuję, że dla kopalni optymalna jest stabilizacja cen Bitcoina. Drastyczny spadek ceny oznaczałby, że część sprzętu kopiącego nie będzie się opłacało włączać (cena energii elektrycznej przekroczy zarobek). Drastyczny wzrost ceny to z kolei zachęta dla konkurencji by wejść na rynek. Każdy, kto zdominował dany rynek nie lubi zmian na tym rynku. Z drugiej jednak strony, Litecoin udowodnił, że cena może wystrzelić w górę po wprowadzeniu Segwita. Jeśli kopalnie mają siłę sprawczą by wprowadzić Segwita i tym samym wywindować ceny kilkukrotnie, to może zechcą z tego skorzystać? Myslę,że kopelnia moga mieć taki plan – porządnie obkupić się w Bitcoiny, wprowadzić Segwita i następnie sprzedać z ogromnym zyskiem. Myślę, że jest to możliwy scenariusz i dlatego uważam, że kupowanie Bitcoinów może mieć teraz sens. Jeśli Segwit nie przejdzie, to Bitcoin już niewiele straci na wartości. Jeśli przejdzie, zyska kilkukrotnie.

Ethereum
Eth niesamowicie poszedł do góry głównie na fali popularności ICO. Kto chciał wejść w ICO kupował Eth, które następnie trafiały do twórców projektu. Krótko mówiąc inwestycje w ICO wyndowały ceny Eth. Teraz jednak wygląda na to, że szał związany z ICO przygaśnie. Skoro spadnie popyt na ICO to siłą rzeczy spadnie popyt na Eth. A co z podażą? Czy przypadkiem osoby realizujące teraz swoje projekty ICO, nie będą chciały sprzedawać Eth, żeby finansować projekty? Słabo to wróży najbliższej przyszłości Eth. Wiem, że to straszne co piszę, bo Ethereum to ciekawy projekt i potencjalnie może służyć do czegoś o wiele, wiele więcej niż tylko ICO. Uważam, więc że długoterminowo Eth ma sans i jeśli ktoś jest w stanie zacisnąć zęby i odczekać, to może warto trzymać. Krótkoterminowo jednak myślę że cena Eth będzie spadać. Z drugiej strony możliwe, że nagle powstanie na Eth coś genialnego i nie można wykluczyć jakiegoś nagłego skoku cen. Poza tym na Eth od zawsze możliwe jest stworzenie LN. Może to być również istotne w przypadku gdyby opracowano inną odmianę LN (np. Sprites, lub jeszcze coś innego). Jakieś nowe ulepszenie do LN w przypadku BTC czy LTC może się wiązać z koniecznością kolejnego forka, a w przypadku ETH przechodzi bezboleśnie. Z jednej strony wydaje mi się, że Eth w najbliższym czasie będzie spadać, z drugiej jednak strony aż strach nie posiadać Eth biorąc pod uwagę jego przyszły potencjał.

Litecoin
O LTC napisałem już na blogu dużo. Od wprowadzenia Segwita wartość wzrosła ponad 10-cio krotnie. Gdy kosztował jedynie 4 dolary za sztukę, było dość jasne, że warto go kupić. Niewiele się wtedy ryzykowało w sytuacji niewprowadzenie Segwita. Obocnie losy LTC bardzo zależą od Bitcoina. Jeśli Segwit na Bitcoinie zostanie wprowadzony, to LTC znów przestanie stanowić konkurencję. Jeśli natomiast Bitcoin nie wdroży Segwita, możemy spodziewać się dalszych wzrostów Litecoina jak i szerszej akceptacji jako środka płatniczego. Podobieństwo do Bitcoina sprawia, że najłatwiej jest wdrożyć Litecoina wszystkim tym, którzy dotychczas supportowali jedynie BTC (procesory płatności, giełdy itp.). Wydaje się więc, że trzymanie LTC razem z BTC ma sens. Najprawdopodobniej przynajmniej jedna z tych dwóch walut będzie rosła. Wada jest taka, że prawdopodobnie nie urosną jakoś spektakularnie obie na raz. Albo BTC albo LTC. Jeśli jednak nie wiemy która z nich, może warto mieć obie?


Chcesz wiedzieć więcej o Lightning Network? Zapraszam na grupę Lightning Network Polska na facebooku.

Leave a Reply

Your email address will not be published.